Cmentarz przy ul. Smutnej: Od dewastacji po rewitalizację, cz. 3 „Lapidarium zamiast kortów”

smutna - projekt lapidarium

„NIEBOSZCZYK W DZIERŻAWIE”

W poprzednich odcinkach (Pierwsza i Druga część cykl) uwspominałam, iż teren cmentarza został wydzierżawiony prywatnemu inwestorowi. Wyjaśnijmy zatem jak do tego doszło.

 

Jak już wiecie cmentarz przy ul. Smutnej stanowił niegdyś obraz nędzy i rozpaczy, czyt. chaszcze, śmieci i tubylcy z flaszkami. Jego otoczenie pozostawało niezagospodarowane. Dlatego też w 2004 r. prywatny inwestor wystąpił z prośbą do Rady Osiedla Bukowe – Klęskowo o zaopiniowanie wniosku o wydzierżawienie gruntu komunalnego między ul. Smutną i Dąbską (działka nr 37/2) pod budowę obiektu sportowo-rekreacyjnego. Projekt zakładał utworzenie 5 kortów tenisowych, placu zabaw dla dzieci, mini golfa oraz lapidarium. Rada pozytywnie zaopiniowała tenże wniosek.

W decyzji o warunkach zabudowy wystawionej przez Wydział Urbanistyki i Administracji Budowlanej jest wspomniane, iż w granicach działki znajduje się dawny cmentarz, jednakże w stosunku do niego używany jest termin „teren pocmentarny”. Sugeruje to, że na jego obszarze nie zachowały się elementy cmentarnej infrastruktury, mówiąc inaczej: zatarta została większość czytelnych śladów jego dawnej funkcji. (Swoją drogą sformułowanie ‘teren pocmentarny’ nie ma swojego precyzyjnego wyjaśnienia, które by wskazywały np. czym różni się on od cmentarza zlikwidowanego. Mimo to jest ono powszechnie używane, często nad wyraz). Z perspektywy czasu wiemy, iż zachowała się struktura cmentarza wraz z kilkudziesięcioma nagrobkami, nie powinno się zatem mówić o terenie pocmentarnym, lecz o nieczynnym cmentarzu ewangelickim.

W każdym bądź razie we wspomnianym dokumencie mowa jest również, iż teren byłego cmentarza należy wyłączyć z działań inwestycyjnych, aby nie zniszczyć jego charakteru i zachowanego drzewostanu (lipy drobnolistne, brzozy, głogi, cisy). Zezwolono przy tym na korygowanie granicy cmentarza, tzn. inwestor mógł jego część włączyć w działania inwestycyjne – i takie miał plany.

W czerwcu 2006 r. Rada Miasta Szczecin podjęła uchwałę (Uchwała nr LIII/1086/06) w sprawie wydzierżawienia na okres 15 lat w drodze bezprzetargowej nieruchomości gruntowej stanowiącej działkę nr 37/2. Co znamienne w owej uchwale nie ma ani jednego słowa na temat cmentarza czy zobowiązania inwestora do utworzenia lapidarium.

Wspomnę tu jeszcze o pewnym prawnym niuansie, który powoduje małe zamieszanie. Mówiąc dokładniej chodzi o terminologię: cmentarz komunalny, a cmentarz wyznaniowy. Jeżeli poniemieckie ewangelickie cmentarze potraktujemy jako cmentarze wyznaniowe to wg obowiązującej Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 r. z wprowadzonymi zmianami w 1991 r. o użyciu terenu cmentarnego na innych cel wymaga zgody właściwej władzy kościelnej lub związku wyznaniowego. Dodatkowo przy zmianie przeznaczenia terenu cmentarnego nabywca terenu zobowiązany jest do przeniesienia szczątków zwłok na inny cmentarz. A wiemy z całą pewnością, iż przy Smutnej pochowane tam osoby nadal spoczywają pod ziemią.

Jak już wiecie w 2008 r. społecznie w gronie osób z Portalu Miłośników Prawobrzeża rozpoczęliśmy porządkowanie terenu cmentarza. Jednocześnie przy współpracy z Radnymi Miasta dążyliśmy do wyjaśnienia prawnego statusu terenu, który naszym zdaniem był absurdem i barbarzyństwem. Należy mieć szacunek do miejsc pamięci, niezależnie od narodowości czy wyznania pochowanych osób. To w czasach socjalistycznych na poniemieckich cmentarzach stawiano budynki mieszkalne czy zakłady przemysłowe, czego przykłady mamy również w Szczecinie. A teraz powinniśmy uczyć się szacunku.

Wracając do kwestii dzierżawy – inwestor od momentu przejęcia działki był zobowiązany do zapieczenia terenu przed dalszą dewastacją. Przez 2 lata nie zostały poczynione żadne widoczne działania. Ostatecznie w 2010 r. Miasto wypowiedziało umowę dzierżawy. Powodów było kilka: nie wywiązanie się z terminu realizacji inwestycji (minął on w listopadzie 2008 r.), niewłaściwe zabezpieczenie dzierżawionego gruntu, przez co cmentarz był narażony na dewastację, brak pełnej koncepcji zagospodarowania gruntu oraz zaplanowanie na części cmentarza wybiegów końcowych boisk tenisowych.

PROJEKT REWITALIZACJI

Temat cmentarza przy ul. Smutnej był wielokrotnie poruszany w lokalnej prasie, w Radzie Miasta i podczas różnych spotkań z decyzyjnymi osobami. Gdy ostatecznie teren cmentarza przejęło ponownie miasto rozpoczęły się starania o jego rewitalizację.

W lipcu 2011 r. miało miejsce dość kluczowe spotkanie, w którym uczestniczyła Pani Miejski Konserwator Zabytków, Ogrodnik Miejski, Proboszcz Parafii pw. św. Stanisława, projektant zagospodarowania terenu cmentarza, przedstawiciel Portalu Miłośników Prawobrzeża oraz moja osoba jako radna osiedla. Podjęto wówczas decyzję o konieczności uporządkowania terenu z podziałem na część cmentarną i lapidaryjną. Projekt zagospodarowania cmentarza wykonał Pan Piotr Błażejewski (pracownia Abrys). Zakładał on m.in zachowanie w części wschodniej rzędowego układu grobów, ustawienie tablicy informacyjnej, ustawienie elementu architektonicznego z krzyżem i miejscem na wyeksponowanie znalezionych fragmentów płyt nagrobnych, ustawienie ławek i koszy na śmieci, cięcia pielęgnacyjne drzew i krzewów.

3 sierpnia 2011 r. projekt został zaprezentowany na zebraniu Rady Osiedla Bukowe – Klęskowo, która to jednogłośnie go przyjęła.

Rada Osiedla zarezerwowała kwotę 100.000 na rozpoczęcie prac. W grudniu 2011 r. Zakład Usług Komunalnych zlecił wykarczowanie terenu cmentarza i został zobowiązany do utrzymywania porządku.

W pierwszej połowie 2012 r. sprawa utknęła trochę w miejscu. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. A dokładniej o ok. 450 tys., bo na tyle oszacowano realizację projektu rewitalizacji, która miała zostać podzielona na trzy etapy. Na rok bieżący przeznaczonych zostało 100 tys. W maju na spotkaniu, w którym udział wzięli: ogrodnik miejski, projektant rewitalizacji cmentarza, proboszcz parafii pw. św. Stanisława, przedstawiciele Rady Osiedla oraz Portalu Miłośników Prawobrzeża omówiono kolejność prac.

W sierpniu Zakład Usług Komunalnych ogłosił przetarg na wykonanie I etapu prac rewitalizacji byłego cmentarza przy ul. Smutnej na kwotę do 100 tys. Żadna firma nie podjęła się jednak wykonawstwa za tą sumę. W międzyczasie Rada Osiedla zaakceptowała propozycję Wydziału Gospodarki Nieruchomościami, by teren okalający cmentarz został w przyszłości przeznaczony pod inwestycje. W październiku ZUK ogłosił drugi przetarg ponownie na kwotę do 100 tys zł. Tym razem wynik był pozytywny i na przełomie listopada i grudnia wykonany został I etap rewitalizacji.

Tak w pewnym chronologicznym skrócie przedstawia się ponad 4 letnia społeczno – urzędnicza batalia o uporządkowanie tego cmentarza. Mam nadzieję, że rewitalizacja zostanie doprowadzona do końca i będzie ona stanowić wzorcowy przykład poszanowania miejsc spoczynku dawnych mieszkańców tych ziem.

Pierwsza i Druga część cyklu „Od dewastacji po rewitalizację”
– Galeria zdjęć „Od dewastacji po uporządkowanie”

6 thoughts on “Cmentarz przy ul. Smutnej: Od dewastacji po rewitalizację, cz. 3 „Lapidarium zamiast kortów”

  1. W Toruniu też przyjdzie nam się zmierzyć z takim właśnie „terenem pocmentarnym”, czyli jednym z dwóch cmentarzy ewangelickich na Podgórzu oficjalnie zlikwidowanym w 1972 r., ale jakoś nagrobki nadal stoją do dziś – na szczęście.

    Pozdrawiam cmentarnie 😉

  2. NA OSIEDLU NIE MA WAŻNIEJSZYCH SPRAW/WYDATKÓW/POTRZEB?
    JAKOŚ NIKT SIĘ TYM WCZEŚNIEJ NIE ZAJMOWAŁ A TERAZ… I TAK NIE WYSZŁO TAK JAK „CMENTAROLODZY” CHCIELI, BO WSZYSTKO ZAORANO I BEZNADZIEJNIE WYRÓWNANO…KONCEPCJA SIĘ NIE OBRONIŁA…A CHYBA NIE O TO WAM CHODZIŁO, CO NIE?, BO TO WSZYSTKO JAKIEŚ WYDAJE SIĘ TAKIE NIEDOKOŃCZONE, JAKIEŚ TAKIE W NIEŁADZIE… TO JUŻ KONIEC PRAC?

    MH.

  3. To nie jest koniec prac. To, że nikt wcześniej się tym nie zajmował, nie oznacza, że nie trzeba było tego tematu kiedyś w końcu ruszyć. Chyba, że na osiedlu jest potrzebne takie zarośnięte i zasyfione miejsce, gdzie żule mogą bezkarnie pić na ludzkich szczątkach, to proszę wybaczyć, że raczyliśmy wydać pieniądze na uporządkowanie takiego miejsca. Inne potrzeby osiedle są też ważne i na wszystko przyjdzie czas.

  4. Przykre jest, że w XXI wieku niewielu pamięta o moralnych powinnościach człowieka, a większość ich nie rozumie.

Dodaj komentarz