Groby ofiar szczecińskiego Grudnia 1970

IMG_9905

17 grudnia obchodzimy w Szczecinie rocznicę tzw. wydarzeń grudniowych. Tegoż dnia roku 1970 (w czwartek) na ulice wyszły rzesze ludzi protestując przeciwko polityce władzy komunistycznej. Udali się oni w kierunku gmachu Komitetu Wojewódzkiego PZPR (obecnie siedziba banku Pekao SA przy pl. Żołnierza), lecz nikt z władz nie chciał rozmawiać z protestującymi. Kiedy pojawiła się groźba, że tłum wedrze się do budynku, padły pierwsze strzały. Z czasem strajk przemienił się w starcie bezbronnych ludzi z wojskiem…Według oficjalnych danych w Szczecinie w efekcie grudniowych zamieszek zginęło łącznie 16 osób, a ponad 100 zostało rannych.

„ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ”

DSCF5442Przez kilkadziesiąt lat funkcję miejsca pamięci o ofiarach Grudnia ’70 pełnił Krzyż Żelazny znajdujący się vis a vis drugiej bramy. Tam zapalano znicze, składano kwiaty.

Dopiero w 1999 r. przy alei Kasztanowej, pomiędzy kwaterami 9J i 9L ustawiono pomnik upamiętniający grudniowe wydarzenia. Jego oficjalna nazwa brzmi: Krzyż Męczeństwa Narodu Polskiego, lecz powszechnie nazywany jest po prostu Krzyżem Grudnia ’70. W jego pobliżu znajdują się groby 5 ofiar tych tragicznych zdarzeń.

Granitowy pomnik w kształcie łodzi wykonany został z katafalku, na którym stała trumna ks. Jerzego Popiełuszki. Na nim osadzony jest duży drewniany krzyż z dewizą „Zło dobrem zwyciężaj”. Do tego krzyża, jak się dobrze przyjrzymy, przymocowany jeszcze jest mniejszy krzyż, który pochodzi z miejsca pochówku ks. Popiełuszki.

Na samym pomniku umieszczona jest niewielkich rozmiarów metalowa tabliczka z napisem „Stowarzyszenie Społeczne Grudzień ’70-Styczeń ’71 w Szczecinie/ „Pan stanął przy mnie i wzmocnił mnie, żeby się przeze mnie dopełniło/ głoszenie i żeby wszystkie narody je posłyszały”/ List Św. Pawła do Tymoteusza/ BÓG HONOR OJCZYZNA/ W ROCZNICĘ TRAGICZNYCH WYDARZEŃ GRUDNIA ’70 W SZCZECINIE/ STAWIAMY W TYM MIEJSCU KRZYŻ MĘCZEŃSTWA NARODU POLSKIEGO, KTÓRY/ ZOSTAŁ POŚWIĘCONY NA GROBIE KS. JERZEGO POPIEŁUSZKI, SYMBOLIZUJĄCY/ WALKĘ WSZYSTKICH POLAKÓW O NIEPODLEGŁOŚĆ NASZEJ OJCZYZNY/ Mieszkańcy Szczecina”.

SZLAKIEM OFIAR GRUDNIA

Spośród 16 ofiar szczecińskiego grudnia, 13-ścioro spoczywa na Cmentarzu Centralnym (3 ofiary spoczęły na cmentarzach poza Szczecinem). Chowano ich na szybko, pod osłoną nocy, często bez udziału najbliższej rodziny. Ponoć władza pilnowała, żeby ich groby nie znalazły się blisko siebie; w niektórych przypadkach fałszowano daty zgonu. W większości byli to młodzi ludzie…Przez wiele lat ich groby nie były oznaczone. Zmieniło się to trzy lata temu.

W 2010 r., w 40-rocznicę wydarzeń grudniowych, na Cmentarzu Centralnym utworzono Szlak Ofiar Grudnia ’70. Rozpoczyna się on przy drugiej bramie, od strony ul. Karola Miarki. Kilkadziesiąt metrów za wejściem, obok ścian urnowych, stoi tablica z krótką informacją o szczecińskim Grudniu, spisem ofiar i mapką z zaznaczonym miejscem ich spoczynku. Idąc kawałek dalej w głąb Alei Kasztanowej napotykamy pierwszy z trzynastu grobów: 16-letniej Jadwigi Kowalczyk. Kilka metrów dalej kolejne dwa groby. Większość ofiar pochowana jest w kwaterach 9 J i 9 L, pomiędzy którymi stoi wspomniany wcześniej Krzyż Męczeństwa Narodu Polskiego.

IMG_9905Nie trudno wypatrzyć nagrobki ofiar Grudnia. Na każdym z nich przymocowany jest kwadratowy znaczek (10×10 cm) „1970 Szczecin”, projekt autorstwa Krystyny Janiszewskiej. Cyfra ‘7’ jest w kolorze czerwonym i swym wyglądem nawiązuje do pochylonego krzyża.

16 NIEWINNYCH DUSZ

Niezwykle smutna jest historia 16-letniej Jadwigi Kowalczyk, która zginęła od przypadkowej kuli stojąc w oknie swojego mieszkania przy ul. Korsarzy 4.

Inną przypadkową ofiarą był również 16-letni Stefan Stawicki, który idąc do szkoły 18 grudnia zginął od kuli wystrzelonej przez wojsko stojące pod stocznią. O jego śmierci i nocnym pogrzebie rodzice dowiedzieli się dopiero po kilku dniach (o historii chłopca opowiada film „Skarga”).

Do dziś niewyjaśniona jest śmierć 20-letniego Stanisława Nadratowskiego, żołnierza służby zasadniczej, którego znaleziono 19 grudnia z postrzeloną głową. Według oficjalnego śledztwa zginął w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z bronią; rodzina uważa jednak, iż został zamordowany za odmowę rozkazu strzelania do protestujących robotników. Jako jedyny z ofiar wydarzeń grudniowych został pochowany w dzień, z udziałem księdza, rodziny i towarzyszących mu w ostatniej drodze stoczniowców i żołnierzy (w 2002 r. park położony między ul. Malczewskiego a pl. Matki Teresy z Kalkuty (przed wojną teren ten pełnił funkcję cmentarza) otrzymał nazwę Parku im. Stanisława Nadratowskiego).

To tylko trzy historie z 16-stu, bo każda z tych bezsensownych śmierci to odrębna tragedia.
O ofiarach szczecińskiego Grudnia przypomina publikacja przygotowana przez Centrum Dialogu ‚Przełomy’ (kliknij, aby pobrać).

 

Pełna lista ofiar Szczecińskiego Grudnia (w kolejności jak na szlaku)

IMIĘ I NAZWISKOPRZYCZYNA ŚMIERCIMIEJSCE POCHÓWKUZDJĘCIE NAGROBKA
Jadwiga Kowalczyk, l. 16Rana postrzałowa głowyCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9A
Eugeniusz Błażewicz, l. 22Rana postrzałowa w klatkę piersiowąCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9C
Zygmunt Toczek, l. 23Rana postrzałowa w szyję i klatkę piersiowąCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9D
Stanisław Kamać, l. 18Rana postrzałowa w klatkę piersiową,
krwotok wewnętrzny
Cmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9F
Julian Święcicki, l. 49Rana postrzałowa w klatkę piersiowąCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9J
Edward Prysak, l. 42Rany postrzałowe klatki piersiowej, szyi oraz głowyCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9J
Waldemar Szumiński, l. 22Rana postrzałowa klatki piersiowej,
uszkodzenie kręgosłupa
Cmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9J
Wojciech Woźnicki, l. 21Rana postrzałowa głowyCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9J
Stefan Sawicki, l. 16Rana postrzałowa szyi z uszkodzeniem
naczyń krwionośnych oraz rdzenia kręgowego
Cmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9J
Zbigniew Semczyszyn, l. 23Rana postrzałowa głowyCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9L
Janusz Wrzodak, l. 27Rana postrzałowa szyiCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 9L
Michał Skipor, l. 19Rany postrzałowe klatki piersiowej, prawej ręki oraz brzuchaCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 45AGrób Michała Skipora (kw. 45A)
Stanisław Nadratowski, l. 20Rana postrzałowa głowyCmentarz Centralny w Szczecinie, kw. 8BGrób Stanisława Nadratowskiego
Daniel Kućma, l. 24Rana postrzałowa klatki piersiowejCmentarz we wsi Ceber (woj. świętokrzyskie) -
Roman Kużak, L 23Rana postrzałowa klatki piersiowejCmentarz w Polanicy Zdroju (woj. dolnośląskie) -
Henryk Perkowski, l. 20Zmiażdżenie głowy przez transporter wojskowyCmentarz we Wdziękoniu (woj. podlaskie) -

Literatura: (rozwiń)

One thought on “Groby ofiar szczecińskiego Grudnia 1970

  1. Brałem udział w tych wydarzeniach.Byłem pracownikiem Stoczni im.Warskiego w Szczecinie.Swoje przeżycia opiszę szerzej w osobnym tekście.Protest był pokojowy .Pochód wyruszył ze Stoczni do Domu Partii (siedziba KW PZPR ) ..Po drodze został ostrzelany pociskami gazowymi i zawrócił z powrotem do stoczni by rozpocząć strajk okupacyjny.Po drodze ,część pochodu skręciła z ul.Malczewskiego i Parkowej w stronę Dworca Morskiego z zamiarem przedostania się Mostem Długim do Portu Szczecin by połączonymi siłami pokonać oddziały milicji..Zmasowany ostrzał, mała przestrzeń ,zmusiły nas do odwrotu .W Parku Żeromskiego w obrębie ul.Parkowej i Willowej stoczyliśmy pierwszą , wygraną potyczkę z milicją po czym uzbroiwszy się w pobliskim składzie złomu w instrumenty zawróciliśmy na ul.Dubois gdzie trwała regularna zwycięska bitwa z milicją .W międzyczasie dotarły posiłki ze Stoczni „Gryfia” ,Jachtowej, Huty „Szczecin” i już nie było siły zdolnej nas powstrzymać.Młodzież podpaliła Dom Partii , który osłaniały skoty z żołnierzami WP.i ruszyła do ataku na KW MO na ul.Małopolskiej.Podpalono budynek milicyjnego kasyna ale samej komendy nie udało się zdobyć .Nie można było sforsować wejściowych drzwi.Nie chciały się palić .Z wewnątrz ostrzeliwali się milicjanci .Po godz. 18-tej skończyła się bijatyka , zaczęła się wojna .Padły pierwsze ofiary.Henryk Perkowski , 20 -letni student z ul.Swarożyca wyszedł z pieskiem na spacer.Przyglądał się temu , co się dzieje z chodnika : ale nadjechał pijany lub nafaszerowany narkotykami milicjant i przejechał po nim skotem. Na chodniku leżał jego mózg, obok czekał na swego pana piesek …Spod KW MO udałem się zkolegą i towarzyszącą nam dziewczyną wraz z częścią pochodu na ul.Felczaka pod Urząd Miejski , który został podpalony .Z góry ostrzeliwali się milicjanci .Zbliżała się północ ,:Postanowiłem odprowadzić dziewczynę i wrócić na ul.Królowej Jadwigi, ,gdzie mieszkałem. Ale na Bramie Portowej zostaliśmy zatrzymani przez cywilnych milicjantów ,którzy patrolowali teren prywatnym samochodem.(była godzina milicyjna,) Zawieżli nas na Komendę Miejską MO ,gdzie szpaler milicjantów z pałami robił ścieżkę zdrowia i zatrzymany do wyjaśnienia .Stamtąd przewieziono nas do aresztu na Kaszubską .Trzymali mnie przez tydzień bez przesłuchania ,bez nakazu zatrzymania,.Wypuścili , bez powiedzenia „Przepraszam” po tygodniu, w wigilijny wieczór, jako jednego z ostatnich..Koleżanka też wyszła po tygodnie : z aresztu dla kobiet w Stargardzie Szczecińskim…

Dodaj komentarz