Ze Stawu Brodowskiego wydobyto kilkadziesiąt nagrobków

staw brodowski-miniatura (Copy)

Ponad 40 okazałych płyt nagrobnych, a na nich imiona i nazwiska kilkudziesięciu mieszkańców przedwojennego Szczecina. Dostrzec można także różne ornamenty: krzyże, wieńce, motywy kwiatowe, kłosy zboża, kaduceusz, jacht, lirę, płomień, a nawet herb szlachecki. Ilość i formy tych nagrobków robią wrażenie. Wykopano je niedawno ze Stawu Brodowskiego. Jak się tam znalazły i co się z nimi stanie ?

W lipcu 2014 r. ruszyła rewitalizacja Stawu Brodowskiego, wokół którego powstaną alejki, plac zabaw, teren ogólno-rekreacyjny oraz wybieg dla psów. I bardzo dobrze, bo to wypoczynkowa enklawa dla mieszkańców tej dzielnicy.

Staw ma jednak swój dość przykry sekret: to do niego wrzucono niegdyś kilkaset poniemieckich nagrobków z okolicznych starych cmentarzy oraz utwardzono nimi linię brzegową. Gdy woda opadała można było dostrzec leżące na dnie płyty nagrobne.

Nie jest zatem zaskoczeniem, że podczas aktualnej rewitalizacji stawu trafiono znowu na wiele płyt nagrobnych. I to bardzo okazałych. 29 września wybrałam się zrobić fotorelację i spisać personalia (dołączą do tworzonej przeze mnie bazy personaliów z dawnych cmentarzy). Nagrobki złożono w jednym miejscu, blisko linii brzegowej. Obok nich, oddzielnie, ułożono resztki betonowych koszy na śmieci, chodników etc.

To tylko niewielka część nagrobków, które zapewne pochodzą z dwóch pobliskich, nieistniejących cmentarzy: pierwszego, położonego między ul. Komuny Paryskiej i Wilczą oraz dawnego Bredower Friedhof (Cmentarza Drzetowskiego), czyli obecnego Parku Brodowskiego. Wielkość i forma tych płyt dają wyobrażenie jak wyglądały cmentarze dawnej podszczecińskiej wsi Bredow (dziś dzielnica Drzetowo). Nie było mnie jeszcze na świecie, gdy likwidowano oba te cmentarze. Ciekawe, czy ktoś z Was pamięta jak się to odbywało ?

Co stanie się z wydobytymi nagrobkami ?

Zostaną one tradycyjnie przetransportowane na Cmentarz Centralny, tak zapewnił mnie kierownik, który po moim przedstawieniu się pozwolił mi spokojnie zinwentaryzować nagrobki. A czy zostaną wyeksponowane w lapidarium ? Ciężko powiedzieć, bo miejsca jest tam już coraz mniej.

Więcej zdjęć można znaleźć w galerii 🙂 poniżej kilka wybranych nagrobków…

      

      

12 thoughts on “Ze Stawu Brodowskiego wydobyto kilkadziesiąt nagrobków

  1. Szkoda, że link na Picasę nie działa. Żal , że tak traktowano miejsca pochówków poprzednich mieszkańców tych ziem. A sami chcemy, żądamy, by szanowano groby naszych rodaków za granicą. Jakże wybiórczą pamięć mamy.

    1. Wkradł się mały błąd – Link do Picasy już teraz działa 🙂

      Dobrze, że teraz jest trochę inne podejście do dbania o ślady przeszłości, też te poniemieckie, bo to część historii tych ziem i nie możemy udawać, że tak nie jest.

  2. Jeśli ja nie opłacę miejsca na cmentarzu dla mojej Mamy na kolejne 20 lat to nagrobek zostanie zniszczony a prochy Mamy zutylizowane. Zupełnie nie rozumiem dlaczego inny los miałby spotykać groby niemieckie. Czy ktoś je opłaca? W czym one są lepsze?

    1. Nikt nie mówi, że są lepsze. Co 20 lat opłaca się miejsce złożenia zwłok(grób), a nie sam nagrobek. Tak rzecze ustawa i ciężko z nią dyskutować. Dawniej funkcjonowało to podobnie. Teraz większość tych starych niemieckich nagrobków nie stoi już przecież nad konkretnym grobem, więc jak opłacać miejsce złożenia zwłok, skoro go nie ma ? Podlegają one zupełnie innym ustawom, tym związanym z ochroną zabytków etc. i stosowne służby decydują o ich dalszym losie, tj. umieszczeniu w specjalnie wyznaczonym miejscu jakim jest lapidarium.

    2. Jakoś wątpię, żeby ktoś wykopał twoją mamę lub wyrzucił pomnik z jej nagrobka do śmieci. Przepraszam za turpizm.

  3. Jak sie tam znalazly? To zadna tajemnica. Polacy po prostu wrzucili wszystko co bylo niemieckie do jeziora. Nie wahali sie nawet ruszyc niemieckie nagrobki. Przykra sprawa. Jedna z wielu.

  4. to powszechna praktyka w tamtych latach, nagrobkami z poniemieckich cmentarzy które były w miejscowościach po prawej stronie jeziora dąbskiego, umacniano brzegi tegoż jeziora, z nich budowano wały przeciwpowodziowe, jeszcze można spotkać w lasach resztki cmentarzy, np: w nieistniejącej wsi Hornskrug, którymi nikt nie jest zainteresowany, a także w lesie za kościołem w Kliniskach, gdzie nawet kościoła to nie interesuje.

    1. Próbowaliśmy wiele razy z tym coś zrobić, ale starsza część mieszkańców wsi Kliniska nie chce o tym słyszeć nawet, a młodych ten temat nie interesuje, no chyba że kopanie i szukanie złotych zębów. Przykre ale prawdziwe.

    2. Nagrobki w Hornskrug są mi dobrze znane. Parę lat temu grupka osób z portalu prawobrzeze.eu ustawiła tam kilka płyt w formie niewielkiego lapidarium. Teren leży już w granicach gminy Goleniów, może w przyszłości też zostanie uporządkowany, jak inne cmentarze dzięki programowi „Rewitalizacja poniemieckich nekropolii – Od przeszłości do teraźniejszości”. Ale to już temat na inną dyskusję; na pewno kiedyś o cmentarzu w Hornskrug będę pisać.

  5. Poniemieckie nagrobki służyły jako budulec,lub były wyrzucane tak jak w tym przypadku.Jako ciekawostkę mogę podać przykład resztek nagrobków tkwiących w murze okalającym kościół przy pl.Matki Teresy (dawny p.Popiela). A jak ktoś chce to znajdzie resztki nagrobków w różnych miejscach,mimo tylu lat jest tego sporo.

    1. Owszem, sporo jest i jak dostrzegam takie resztki tkwiące w murze/chodniku etc to fotografuje. Mur przy kościele na pl. Matki Teresy mam akurat obfotografowany.

  6. ogromnie się cieszę z tego, że wydobyto te płyty. Często jako dziecko spacerowałam nad tym stawem i widok leżących pod wodą płyt był dla mnie szokujący. Cieszę się również, że coraz więcej osób zaczyna dostrzegać konieczność zadbania o tę część naszego szczecińskiego – zachodniopomorskiego- dziedzictwa.

Dodaj komentarz