Zagadka (niezachowanej?) XVIII – wiecznej płyty nagrobnej

ein-stettiner-grabstein

Przeglądając przedwojenne czasopismo naukowe „Monatsblätter” (periodyk wydawany przez Towarzystwo Historii i Starożytności Pomorza w latach 1887 – 1942) natrafiłam na ciekawy artykuł o pewnym XVIII-wiecznym nagrobku…

Tekst autorstwa Carla Fredricha, ówczesnego przewodniczącego Towarzystwa, zatytułowany „Ein Stettiner Grabstein” umieszczony został w numerze 8/9 z 1926 r. (tom 41). Czytamy w nim:

(w kwadratowych nawiasach zamieściłam moje dopiski).

„Szczecińska płyta nagrobna”

ein-stettiner-grabsteinPowyżej/przy szyi piwnicznej starego domu przy ul. Rosengarten 76 [obecnie ul. Podgórna] leży duża wapienna płyta (wysokość: 2,05 m., szerokość 1,36 m, grubość 0,06 m). Jest ona dobrze zachowana, jedynie po prawej stronie od środka z powodu znajdującego się z tyłu okna, wybity/wyrzeźbiony jest fragment o szerokości 49 cm i wysokości 96 cm. Wysokość liter wynosi 5,2 cm, a pierwszych liter 6 cm. Między rzędami są odstępy o szerokości 1,5 cm.

Główna inskrypcja zaczyna się tuż pod górną krawędzią:Ten kamień i pochówek należy doSzypera Johana Fuhrmana i szyperaJohana Clausmana i jego ślubnejpani domu [małżonki] Marii Uckermans.

W ciągu 20 lat od ostatniego obumarcia [śmierci/pochówku]nie otwierać ani nie sprzedawać [miejsca w tym grobie]Rok 1708 

Pod inskrypcją jest 8 cm wolnego/pustego [miejsca], potem znajduje się w środku zagłębiony krąg o średnicy 69 cm. Wokół jego wnętrza jest szeroki wieniec laurowy; w środku niego jest lekko ukośnie na prawo na dole kotwica; wisi ona na linie, która od prawej strony podtrzymywana jest przez sięgającą do chmur rękę. Wewnątrz kotwicy stoi po lewej litera I, a po prawej litery: C. M., d.h. Johann – Clausmann – Maria. Pod tym wizerunkiem jest 10 cmwolnego/pustego [miejsca], potem w tym miejscu znajduje się: Offb. Joh. 2,10 [skrót od : Offenbarung des Johannes – Objawienie/Apokalipsa św. Jana]:(Bądź wierny) aż do śmierci, a dam Ci wieniec życia wiecznego.

Pod tym [skrótem] jest wolne/puste miejsce wysokości 38 cm. [Powyższy] wizerunek ma dla szyperów, których ten kamień przypomina, szczególny związek, oprócz [tego] ogólnego symbolizującego życie, które jest zakotwiczone w Bogu. Pod tymi personaliami w księdze obywateli znajduje się następujący wpis:

  • 1687 Johan Fuhrmann, bosman
  • 1693 Tobias Uckermann z Goleniowa, tokarz
  • 1706 Johan Clausmann, bosman, syn

Tobias Uckermann według matrykuły z 1709 r. posiadał dom przy ul. Mostowej [na Starym Mieście, ulica dziś nie istnieje]; także w 1722 r. jest jego właścicielem. Johann Fuhrmann zmarł w roku, w którym kamień został wyrobiony. Niewiadomą jest kiedy zmarł Johann Clausmann i jego małżonka, też nadal wątpliwym zostaje, z którego kościoła pochodzi ów kamień. [Tak daleko] sięgają jedynie rejestry zgonów w kościele Mariackim [nieistniejący obecnie kościół mieszczący się przy pl. Mariackim] i kościele św. Gertrudy [obecnie kościół św. Trójcy przy ul. Energetyków na Łasztowni], lecz nie zawierają one tych nazwisk. Liczni szyperzy/żeglarze pochowani zostali w i przy kościele św. Piotra i Pawła; dla tego kamienia wchodzi w rachubę kościół św. Jana [obecnie kościół św. Jana Ewangelisty przy ul. św. Ducha] i kościół św. Jakuba [obecnie Bazylika Archikatedralna św. Jakuba].”

Rosengarten-76W artykule nie zamieszczono zdjęcia czy choćby ryciny opisywanej płyty nagrobnej. Kamienicy przy którym leżała już nie ma. Płyta zapewne również się nie zachowała (dotychczas nie trafiłam na inną wzmiankę o niej). Autor artykułu sugeruje, iż nagrobek pochodził z kościoła św. Jana lub kościoła św. Jakuba. W znanych mi publikacjach dotyczących obecnej Bazyliki Archikatedralnej nie trafiłam na nazwiska z omawianej płyty. Również Hugo Lemcke w swym artykule dotyczącym płyt nagrobnych zachowanych w kościele św. Jana nie wymienia rzeczonego nagrobka (aczkolwiek jego tekst, jak sugeruje tytuł, tyczy się płyt średniowiecznych, choć swoją inwentaryzację kończy na płytach XVII-wiecznych. Zob.: H. Lemcke, Mittelalterliche Grabsteine. Die Grabplatten der  St. Johanniskirche in Stettin„Monatsblätter…”, 1898, t. 12, s. 1 – 8 (nr 1), s. 17 – 23 (nr 2)). Nie jest jednak wykluczone, że pierwotnie płyta znajdowała się w którejś z tych świątyń. Zagadką też pozostaje jak płyta znalazła się przy kamienicy, z dala od swego pierwotnego miejsca.

Zwrócić należy także uwagę na fragment inskrypcji dotyczący zakazu otwierania i sprzedawania miejsca w tym grobie przez kolejne 20 lat. Czyż to nie dziwne, że umieszczono taką prośbę na nagrobku? Taki zapis może sugerować, że praktyka sprzedawania innym zapełnionego już grobu była powszechna. Wszak pochówek w kościele był prestiżem, a liczba dostępnych miejsc mimo wszystko ograniczona. Stąd zapewne prośba o 20 lat spokojnego ‘snu’.

(Jeśli ktoś posiada informacje związane z rzeczoną płytą, proszę o kontakt)

Dodaj komentarz